Wycieczka do Liwa, Paczusk i Patrykoz.

   W październikowy dość chłodny dzień uczniowie z kl. IIIc, IId, IIIe wraz opiekunkami P. Anitą Gołoś i Teresą Kuryłek wybrali się na wycieczkę po niezbyt odległej okolicy, aby poznać historię naszego regionu i znaczenie pasji w życiu człowieka.

   Pierwszym punktem naszej trasy był majestatyczny Zamek w Liwie znany wszystkim ale czy na pewno? Okazało się, że nie zawsze to co bliskie jest nam dobrze znane. Przewodnik opowiedział nam, niezwykle interesująco jego burzliwe dzieje. Wspominał Otto Warpechowskiego, który uratował Zamek w Liwie przed zniszczeniem w czasie II wojny światowej. Dzięki niemu zamek, jako zabytek trwa nadal niezmienny i piękny. W historię tego miejsca wplecione są tragiczne losy Ludwiki z Szujskich Kuczyńskiej - legendarnej Żółtej Damy, która podobno czasem straszy.

   Z Liwa udaliśmy się w dalszą drogę do Paczusk Dużych, maleńkiej ale symbolicznej miejscowości w której zginął Bohaterski Obrońca zamku, Otto Warpechowski. Tu znajduje się pomnik upamiętniający miejsce jego śmierci. To była prawdziwa lekcja historii .

   Kolejnym punktem wycieczki było zwiedzanie mini skansenu i ognisko integracyjne, które przygotował dla nas niezwykle gościnny właściciel gospodarstwa Pan Andrzej Niewiadomski- to twórca niezwykłego miejsca, gdzie tradycja, folklor, piękno podlaskiej wsi ma właściwą oprawę i rangę. To wielkie zaangażowanie gospodarza pozwoliło na stworzenie bajkowego miejsca, tu czas się zatrzymał, piękne wiejskie budownictwo drewniane, przydrożna kapliczka z Chrystusem Frasobliwym, żuraw przy studni, wóz drabiniasty, dawne gospodarskie sprzęty wszystko odrestaurowane pośród cudownie zaaranżowanego ogrodu tonącego w kwiatach i zieleni. To kwintesencja harmonii natury i człowieka. Młodzież miała tu czas by poznać tradycję wsi polskiej, upiec kiełbaski przy ognisku. Był tez czas na zabawę na huśtawce i linie do wspinania… Pogoda początkowo niesprzyjająca w cudowny sposób się poprawiła tak, że mogliśmy cieszyć się pięknem miejsca i niezwykła gościnnością Gospodarza, któremu bardzo serdecznie dziękujemy za przyjęcie nas w swoje progi. Żal było odjeżdżać ..czekały Patrykozy.

   Patrykozy, miejscowość położona w Gminie Bielany, szczyci się pałacem w stylu neogotyckim. Niektórzy nie wierzyli, ze tak blisko nas znajduje się taki piękny zabytek. Pałac odzyskał swą świetność dzięki siódmemu właścicielowi Panu Maurycemu Zającowi. We wnętrzu zgromadzone są zabytkowe zegary, instrumenty muzyczne, przepiękne żyrandole sprowadzone aż z Francji, piece kaflowe, stylowe meble. Chlubą właściciela jest marmurowy kominek, który z wielkim trudem udało się umieścić w pałacu. Patrykozy są niedaleko, warto więc go odwiedzić zimą lub wiosną kiedy będzie się prezentował w innej scenerii. Jest oczywiste, że to co zobaczyliśmy jest też przykładem pasji właścicieli, bez niej nie udałoby się dźwignąć z ruiny tego czemu groziło zapomnienie.

   Wrócimy do tych miejsc na pewno…

 Anita Gołoś